poniedziałek, 23 września 2013

198. Saran wrap zrobiłam i ja! :)

W sobotę wieczorem przeglądałam Wasze blogi i gdy wpadłam na bloga TheMonique i zobaczyłam to zdobienie, stwierdziłam, że to najwyższa pora zrobić je na swoich paznokciach :) Jako, że jest noga jeśli chodzi o zdobienia to spodobało mi się saran wrap, bo nie ma w nim żadnych reguł, nic nie musi być prosto :D Nawet lepiej gdy jest jeszcze bardziej poplątane :D 
Tak jak TheMonique wspomniała dobre jest też na odświeżenie już startego lakieru ;) Spodobało mi się i pewnie skorzystam z niego nie raz ;) 

Oto czym wykonałam to zdobienie:

Pomalowałam najpierw paznokcie różowym Miss Sporty, odczekałam aż wyschnie. Następnie nałożyłam niebieskiego Colour CHiC'a i nie czekając aż wyschnie zaczęłam go "dziubać" zwykłą reklamówką :D I na to nałożyłam top Silcare (o którym chyba w końcu muszę napisać coś... - bo jest świetny).

No i wreszcie zdjęcia samego zdobienia:


Jak robiłam te zdjęcia to zauważyłam, że idealnie wpasowują się w nowy nagłówek :D I naprawdę, nie było to moim zamysłem jak wybierałam kolory lakierów! :D

Na wesele miałam pomalowane paznokcie samym Colour CHiC'iem (jedna warstwa plus top Silcare) i malowane w piątek wieczór zmyłam w następnym tygodniu w czwartek... Chylę czoła przed tym duetem :) A takie miałam wątpliwości przed kupieniem tego niebieskiego lakieru ;) 

Jak Wam się podoba? Jeśli robiłyście to zdobienie to pochwalcie się w komentarzu ;))

Artykuł dostępny również na  http://przepis-na-kobiete.pl/Artykuły/319/saran-wrap

niedziela, 22 września 2013

197. Eyeliner wibo

Mój nieszczęsny eyeliner z Miss Sporty niestety musiał wylądować w koszu, bo od początku lubił pękać na powiece i kruszyć się... Porobiły się w nim też grudki i nastał czas, aby rozejrzeć się za nowym... Padło na chwalony przez wszystkich eyeliner z Wibo :)

Cena: za swój zapłaciłam dokładnie 7,39 zł :)
Dostępność: szafy Wibo w Rossmannie

a tak prezentuje się na ręce ;)

MOJA OPINIA
Jest to eyeliner niewodoodporny, o czym się dowiedziałam dużo później ;) Nie przeszkadza to jednak, bo nie rozmazuje się, nic się nie dzieje, trzyma się na powiece od rana do wieczora ;) Nie zdarzyło mi się być w deszczu czy płakać, ale pewnie jakoś mogłoby to go uszkodzić, jednak w normalnych warunkach sprawuje się świetnie ;)



Jest to eyeliner w kałamażu, więc mamy tu do czynienia z pędzelkiem, który jest miękki, cienki i precyzyjny :) Świetnie się nim operuje ;) Sam kolor eyelinera jest mocno czarny. Poprzedni eyeliner wkurzał mnie, bo robił takie "tory" zamiast kreski, ten zaś idealnie pokrywa powiekę i  często jedna warstwa mnie zadowala ;)





tak wygląda na oku ;)


 


OCENA
Znalazłam eyeliner idealny :) Zostanie ze mną z pewnością na długi czas ;) 5/5




sobota, 21 września 2013

196. Szukamy maseczki idealnej - Efektima maseczka oczyszczająca z wyciągiem z nagietka [Tydzień 5]


To już przedostatnia odsłona akcji :) Dziś pokażę Wam kolejną maseczkę z Efektimy :)

  
Opis producenta:

Skład:
 Aqua, Magnesium Aluminum Silicate, Kaolin, Cyclomethicone, Diisostearoyl Polyglyceryl-3 Dimer Diinoleate, Panthenol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Alcohol Denat., Calendula Officinalis Extract, Chamomilla Extract, DMDM Hydantoin/Methylparaben, Propylparaben/Phenoxyethanol, Parfum/Fragrance, Alpha-Isomethylionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Citric Acid, CI 42090

Cena: ok. 2,50zł - ja kupiłam za 1,99, potem przecenione były na 0,99 ;))
Dostępność: ja kupiłam w Pepco, a na pewno w każdej drogerii i pewnie w supermarketach ;)

MOJA OPINIA
Zapach: Nie mam pojęcia jak pachnie nagietek, ale zapach kojarzy mi się ze świeżym praniem :P Widocznie miałam kiedyś proszek o takim zapachu :P Jest bardzo przyjemny i nienachalny ;)



Konsystencja:
Kremik o przyjemnym, zielonym kolorze ;) Łatwo się rozprowadza na twarzy.
 
Opakowanie:
Saszetka, która spokojnie wystarczy nam na min. 3 użycia (przynajmniej mnie ;P)









Działanie:
Maseczka przy wysychaniu zmienia kolor na biały, wtedy też nieco pęka. Skóra jest oczyszczona, gładka, miękka i napięta - tu wyraźnie to widzę :) Jednak wydawało mi się, że nieco się przesuszyła i musiałam użyć kremu nawilżającego... Ale to jedyny minus. Mimo tego efekt oczyszczonej, matowej cery utrzymuje się dość długo ;) Poza tym bałam się, że nie poradzę sobie ze zmyciem jej z twarzy, taką utworzyła skorupę :P A tu nic bardziej mylnego - maseczka schodzi natychmiastowo po użyciu samej ciepłej wody - ideał ;D

OCENA
Przyzwoita maseczka o pięknym zapachu i dobrym działaniu. W dodatku tanio kupiona ;) 4/5


Rzutem na taśmę zgłosiłam się do Cathy z prośbą o zrobienie mi nowego nagłówka :) Niektórzy już zauważyli zmiany, za co dziękuję :* Dziękuję również Cathy - zrobiła kawał dobrej roboty! 
Tak było:
Tak jest teraz:
   
Prawda, że lepiej? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...