Skład:
Dostępność: konsultantki Oriflame
MOJA OPINIA
Zapach: Delikatny, trochę czuć w nim miód, ale w sumie go nie czuć zbytnio, potem też się nie utrzymuje na włosach ;)

Konsystencja:
Taka mało lejąca, trzyma się "razem", ale na ręce się przesuwa, jeśli rozumiecie co mam na myśli :P Kremowa, nieprzezroczysta. W niej zatopione złote drobinki (widać to po powiększeniu zdjęcia - kliknijcie na nie).

Wygodna buteleczka, można postawić na głowie. Ładna szata graficzna, która kojarzy się właśnie z miodem i mlekiem ;) Otwarcie wygodne, choć jak widać na zdjęciu potrafi się mocno ubrudzić, bo jest tak głęboko osadzony otwór... Ale to niewielki problem ;)
Działanie:
Długo się zastanawiałam czy pisać coś o niej... Rzadko jej używam, bo mam ją w domu w Tarnowie, ale myję włosy codziennie, więc używam jej w domowe weekendy, a jeszcze we wrześniu używałam jej więcej. Doceniam ją dopiero, gdy wracam do domu i używam odżywki Dove w spray'u - ona strasznie obciąża mi włosy. Za to Oriflame jest lekka, ułatwia rozczesywanie, włosy automatycznie są miękkie i wygładzone. Złotych drobinek nie widać - nie bójcie się tego ;) Włosy są odrobinę odżywione. Regularnie używana nadaje blask, miękkość, dość dobrze nam włosy nawilży, a z pewnością ich nie przeciąży (i nieważne ile byśmy jej nałożyli - co ważne dla mnie, bo lubię z ilością przesadzić).
Długo się zastanawiałam czy pisać coś o niej... Rzadko jej używam, bo mam ją w domu w Tarnowie, ale myję włosy codziennie, więc używam jej w domowe weekendy, a jeszcze we wrześniu używałam jej więcej. Doceniam ją dopiero, gdy wracam do domu i używam odżywki Dove w spray'u - ona strasznie obciąża mi włosy. Za to Oriflame jest lekka, ułatwia rozczesywanie, włosy automatycznie są miękkie i wygładzone. Złotych drobinek nie widać - nie bójcie się tego ;) Włosy są odrobinę odżywione. Regularnie używana nadaje blask, miękkość, dość dobrze nam włosy nawilży, a z pewnością ich nie przeciąży (i nieważne ile byśmy jej nałożyli - co ważne dla mnie, bo lubię z ilością przesadzić).
Podsumowując - odżywka jest przyjemna w użyciu. Włosy są lekkie, miękkie i błyszczące, całkiem dobrze odżywione :) Ja jestem z niej zadowolona :) 4+/5
Znacie ją? :) Teraz testuję słynną z Garniera z masłem karite, trochę te odżywki się różnią, Garnier nie wygładza tak widocznie ;) Niedługo coś napiszę o Garnierze (tak, wiem, że o niej i tak już jest wszędzie pełno, ale u mnie jeszcze nie było ;P)
ciekawa odżywka ;)
OdpowiedzUsuńdobrze, że doceniasz ją po weekendach domowych :D
lubię zapach tej serii ;)
Ja niestety rzadko mam dostęp do kosmetyków Oriflame. A szkoda bo chętnie bym wypróbowała.
OdpowiedzUsuńNiestety nie miałam ale wydaje się być ciekawa hmm pomyślę sobie nad nią troszkę :)
OdpowiedzUsuńMiałam, używałam jako maski na noc, fajnie odżywiała i nawilzała włosy, myśle, że za jakiś czas do niej wróce. Ps: Tez byłam konsultanką Ori :P
OdpowiedzUsuńTa odżywka to chyba całkiem fajna jest,hehe co do Garniera to chyba każda blogerka ją już miała albo testuje ,ja osobiście wspominam Garnier bardzo dobrze zobaczymy czy będzie lepsza od tej ^^
OdpowiedzUsuńRaczej się nie skuszę na tą odżywkę, dla mnie skład mocno przeciętny :P Ot taka zwykła silikonowa odżywka :P
OdpowiedzUsuńJa ostatnio jestem fanką odżywki Garniera Goodbye Damage :D po niej się same włosy rozczesują, skład całkiem spoko i ten zapaaaach owocowej gumy balonowej :D
Całkiem fajna ;)
OdpowiedzUsuńnie znam tej odżywki, ale jakoś nie jestem przekonana co do Oriflame... ;P
OdpowiedzUsuńbardzo lubię jej zapach;)
OdpowiedzUsuńMi oriflame jest kompletnie obcy, ale chętnie poczytam o tym Garnierze :)
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć że ta odżywka się sprawdziła;)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za produktami do włosów Oriflame.
OdpowiedzUsuńja niestety też, strasznie mi puszą i plączą włosy:(
UsuńPołączenie mleka i miodu zawsze do mnie przemawia :D
OdpowiedzUsuńmiałam ochotę na nią ostatnio szkoda że się nie skusiłam.
OdpowiedzUsuńCała ta seria jest całkiem w porządku. Mam krem pod oczy Milk&Honey który się nieźle sprawuje :)
OdpowiedzUsuńNie miałam, ale wydaje się być świetna ;)
OdpowiedzUsuńhm.... całkiem niezła...
OdpowiedzUsuńJesli kosmetyk ma wariant zapachowy to miod i mleko, to musi byc moj :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam odżywki z Oriflame. I chyba na tą bym się nie skusiła, bo nie przepadam za miodem - czy to zapachem, czy to smakiem ^^
OdpowiedzUsuńJakoś do końca nie jestem przekonana co do produktów Orliflame, jeśli chodzi o pielęgnacje.
OdpowiedzUsuńfajna ta odżywka ;)
OdpowiedzUsuńnie znam, ale właśnie skończyłam balsam z Oriflame, na razie sobie odpocznę od tej firmy :)
OdpowiedzUsuńProduktów tych prawie nie stosuję, ale bardzo lubię kosmetyki z takimi zapachami czyli miód, mleko.
OdpowiedzUsuńJa po maśle z GP zraziłam się na amen do kosmetyków o zapachu miodu... ;) Kiedyś koleżanka pokazywała mi jakiś kosmetyk z tej serii, ale zapach faktycznie taki typowy miodowy jak dla mnie i na nic się nie skusiłam ;)
OdpowiedzUsuńWypadła bardzo fajnie!
OdpowiedzUsuń