Jakiś czas temu trafiłam w Tesco na promocję szamponów i odżywek Garnier, z serii Ultra Doux. Niewiele myśląc wzięłam osławioną odżywkę z masłem karite i awokado, ale też skusiłam się na szampon. Wybierałam głównie wg zapachu, a że dodatkowo moje włosy potrzebują objętości, to się skusiłam na właśnie ten ;) O odżywce niedługo napiszę, w zasadzie to mi się prawie skończyła, ale ciągle mam mieszane zdanie ;)
Opis producenta:
Skład:
Cena: ok. 6-8 zł - zależy od promocji :)
Dostępność: każda drogeria i supermarket ;)
MOJA OPINIA
Zapach: Cudowny, odświeżający zapach granatu, drożdży nie czuć ;)

Konsystencja:
Żelowa, przezroczysta i nieco lejąca :) Szybko, łatwo i obficie się pieni.
Opakowanie:
Duża butla, bo aż 500ml z zamykaniem na klik, które cholercia ciężko otworzyć... Dlatego też mam je tylko przymknięte... Opakowanie jest przezroczyste, co pozwala kontrolować poziom szamponu :P
Działanie:
Szampon dobrze się pieni. Mogę też powiedzieć, że radzi sobie ze zmywaniem olejów (zaczęłam coś nie coś olejować, ale oliwką bambino... nie wiem czy to dobre dla moich włosów...). Włosy są dobrze oczyszczone, ale czy uniesione? Wątpię :( Ale i tak bym do niego chętnie wróciła (mama kupiła kolejne opakowanie.. :P), bo dobrze współgra z odżywką z masłem karite i awokado ;) No i ogólnie jest przyjemny. Nie podrażnił mi skalpu (już dawno żaden szampon mnie nie podrażnił :D), ani nie wysuszył włosów ;) Dość wydajny, ale nie jakoś bardzo. Myślę, że wystarczy mi na 1,5 miesiąca, może ciut więcej :)
OCENA
Świetny szampon o przyjemnym zapachu i dobrym działaniu, niestety słabo dodaje objętości. Mimo to bardzo go lubię ;) 5-/5
A teraz mała wiadomość. Otrzymałam od firmy Farmona zestaw kosmetyków o zapachu Korzennych pierniczków z lukrem, ale niestety czekają na mnie u rodziców i dobiorę się do nich dopiero za tydzień ;((( Otrzymałam też informację o rabacie 20% w sklepie internetowym Farmona. Teraz same możecie spróbować korzennych pierniczków z lukrem ;) Rabat obejmuje cały asortyment sklepu, zapraszam! :)
bardzo lubię ten szampon :) u mnie dodaje objętości ♥
OdpowiedzUsuńbardzo lubię tą serię garniera;)
OdpowiedzUsuńChciałam wypróboać, po towojej opinni się skusze :) dobrze, że zmywa olejki, to dla mnie wążne, buziaki!
OdpowiedzUsuńja posiadam obecnie szampon z tej serii: 5 roslin i jest w miare ok, dodaje objetosci, ladnie pachnie ;)
OdpowiedzUsuńFajnie że się spisał ja już zrezygnowałam z ich szamponów;(
OdpowiedzUsuńCzeka u mnie w zapasach i niedługo planuje się za niego zabrać. Miałam odżywkę z tej serii i bardzo miło mi się ją używało :)
OdpowiedzUsuńWszędzie na Farmona, nawet u mnie na blogu haha :D
OdpowiedzUsuńTeż lubię takie owocowe kosmetyki do włosków. ładnie po nich pachną przez jakiś czas :)
OdpowiedzUsuńJestem za, skoro radzi sobie z olejami:)
OdpowiedzUsuńJak radzi sobie z olejami to jest ok. ;)
OdpowiedzUsuńMiałam i lubiłam ten szampon ;D
OdpowiedzUsuńfajny rabat
OdpowiedzUsuńKochana, list był u mnie już w środę, ale przez tą piękną pogodę, nie miałam dostępu do internetu:) Lakier już zreanimowany i grzecznie gości na paznokciach:) Dziękuję pięknie jeszcze raz:)
OdpowiedzUsuńMożliwe, że mu trochę "pomogła" ta zimna podróż, bo list był lodowaty:P Może rzeczywiście trzymanie lakierów w lodówce pomaga? Dodałam do niego trochę rozcieńczalnika do lakierów i na razie działa:)
UsuńA mój chłopak śmieje się, że kocham i przygarniam wszystko co biedne, odrzucone i niesprawne;p
Ja się z nim nie polubiłam, bo jeszcze bardziej przyspieszył mi przetłuszczanie włosów:(
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten szampon :) i mogę dodać, ze moim włosom dodaje objętości :)
OdpowiedzUsuńJeszcze go nie miałam,ale czuję,że jest to kwestia kilku miesięcy i też będzie mój :D
OdpowiedzUsuńU mnie neistety on się nie sprawdził...
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie ten szampon:)
OdpowiedzUsuńNiestety Garniery wywołują u mnie łupież :/
OdpowiedzUsuńdrożdże piwne i granat? zapach musi być bardzo intrygujący :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńcałkiem, całkiem;p
OdpowiedzUsuńJA teraz raczej będę się starała unikac typowo drogeryjnych szamponów - ale ciekawie się zapowiada. A do sklepu Farmona zaraz zerknę :) Ja czekam nadal na moją przesyłkę z Skarbów Syberii - ale wiem że już wysłali :)
OdpowiedzUsuńJest to mój ulubieniec 2012 roku.
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze żadnego szamponu z Garnier, ale nałogowo używam od nich farb ;)
OdpowiedzUsuńNie umiem ponownie przekonać się do szamponów tej firmy.
OdpowiedzUsuń