sobota, 24 sierpnia 2013

169. Bubel z Maybelline :(

Wczoraj niestety zalałam swoją klawiaturę wodą i nie wszystkie klawisze wyszły z tego cało... M.in. "p" lubi się wciskać samodzielnie.... A literka "b" nie działa wcale... :( Dlatego wybaczcie, jeśli czasem wyskoczą mi jakieś błędy... Albo pojawi się za dużo literek "p" :D

Dzisiaj niestety napiszę o bublu z Maybelline...
W lipcu odebrałam swój eyeliner z Superpharm, jaki otrzymałam za wypełnienie ankiety :)
Miałam już jeden taki eyeliner w pisaku - od FM Group i był dobry dopóki nie zasechł, a szybko się to stało... Sądziłam, że ten powali mnie na kolana, jednak się tak nie stało...
Możliwe, że dlatego jest taki zły, bo wzięłam ostatni...


Opis producenta:
Dla kobiet, które potrzebują ostrzejszej linii kreski. Precyzyjna aplikacja i wyrazisty kolor dzięki bogactwu pigmentów, zawartości nylonu oraz kremowej konsystencji. Idealną aplikację umożliwia bardzo cienka końcówka o grubości 0,4 mm. Efekt to dealnie zdefiniowane oko, widocznie podkreślone spojrzenie. Nie rozmazuje się, posiada 24 - godzinną trwałość. 
źródło: wizaż.pl

Cena: ok. 26 zł
Dostępność: szafy Maybelline

MOJA OPINIA
Eyeliner zbiera same dobre opinie, dlatego jestem zdziwiona, że mój jest taki okropny... Specjalnie pojechałam po niego do Krakowa, żeby go odebrać, a tu dupa - nie wygląda na suchy... A trzymałam go cały dzień tak, żeby tusz ściekał do końcówki pisaczka i nic :( Kreski wychodzą jasnobrązowe :( 
Końcówka wygląda tak:

Sama trwałość jest bardzo dobra, po próbach na ręce - gdzie udało mi się zrobić kilku warstwową prawieczarną kreskę - po zmyciu utrzymał mi się dość długo ślad, nie mogłam wręcz domyć :)
Pisaczek bardzo wygodny. Ale dlaczego nie działa jak powinien? :(((
Poniżej jak wyglądał na mojej powiece :(





OCENA 
Moja ocena niestety nie jest do końca subiektywna, bo istnieje możliwość, że otrzymałam wyschnięty egzemplarz :( Póki co sam eyeliner mi się podoba, choć jego cena i w moim przypadku kolor już nie specjalnie... 2/5


EDIT
Ten eyeliner nie jest zaschnięty, bo tak można sądzić. Gdyby tak było to bym się wstrzymała z recenzją, wyrzuciła go i po sprawie, ale on maluje i to na mokro :P Tyle, że jest tak blady, że wychodzi brąz... Dlatego jest dla mnie bublem...

25 komentarzy:

  1. Lubię pisali, ale jak już to wolę w kałamarzu bo mam wrażenie, że pisaki szybko robią się do kitu

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym umieć wykonać taką krechę jak Ty masz bo nawet taka mi nie wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie słaba ta czerń ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. uuu, faktycznie brąz...

    ja nie lubię eyelinerów w pisaku, są jakby... mniej czarne niż te z pędzelkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze szkoda, że mialaś takiego pecha.:/
    Ja nie używam tego typu linerów, bo częściej sięgam po liner z essence w słoiczku:) Uzywam tez tych od Wibo i Lovely, bo nie są takie złe, a mam ich kilka;)

    OdpowiedzUsuń
  6. daleko mu do czerni, rzeczywiście, ale równiutką kreskę robisz!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się pierwszy raz z tą firmą spotkałam, ale szybko przejrzałam neta i dużo dziewczyn pisało, że nie ma problemu z dostępnością;p a jak jedyny sklep zielarski w moim mieście go miał to chyba rzeczywiście nie jest trudno go dostać;p haha - ładnie w masce wyglądam:D lepiej niż bez:D uwielbiam zielone maski - wtedy oczy wydają się bardziej niebieskie i jakoś lepiej to wygląda:D a potem zmywam i cóż... szara rzeczywistość :D

      Usuń
  7. Miałam go w najbliższym czasie zakupić, ale jednak narazie się wstrzymam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuu faktycznie słaby,nie miałam go to nie wiem,czy to może być wina tego,że był ostatni :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda,że jest taki,może faktycznie dali Ci jakiś stary...Ja ostatnio przeżuciłam się na eyelinery zrobione za pomocą Duraline Inglota,bo chyba jako jedyne nie odbijają się na powiece u góry;)

    OdpowiedzUsuń
  10. oooooo nie spodziewałam sie tego po Maybelline ;/ nie podoba mi się ;/ chyba że to przez przypadek dostałaś jakiś felerny ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam pisaka ale z tańszej angielskiej firmy i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehehehe za dobrze to nie wygląda :) No cóż... szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że taki Ci się trafił, tym bardziej że po niego jechałaś. :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie mam przekonania do tych w pisakach. Ale faktycznie lipa że jakiś taki przyschnięty :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak można zalać klawiaturę... xD
    Brzydki jest i tyle. Aty aty dla pisaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zdarza xD
      W mojej zazwyczaj pełno czekolady jest albo okruszków xD

      Usuń
  17. Rzenn a może on poprostu był brązowy, dobrze sprawdziłaś opakowanie? Nie, nie zbijam się, bo ja się naprawdę tak kiedyś pomyliłam! Tylko że ja mam skłonności do takiego sprytu...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisze i na zatyczce i na pisaku, że czarny :))

      Usuń
  18. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award!!
    Po szczegóły zapraszam na mój blog:
    http://myombrelife.blogspot.com/
    Pozdrawiam i zapraszam do zabawy;)
    MartynaL;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Może jest to jakaś wadliwa partia i wlali brązowy płyn do eyelinera do nie tych opakowań co trzeba? xD Kurcze, ogólnie kreska jest okej, ale ja również wolę czarne eyelinery :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam go kupić, ale po Twojej opinii jeszcze to przemyślę, bo to byłby mój pierwszy w pisaku, a nie chce się zrażać:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Faktycznie robi niewyraźną kreskę, a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz!
Jeśli zostawiłaś u mnie komentarz to zapewne w niedługim czasie Cię odwiedzę :)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ponownie! :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...