czwartek, 29 sierpnia 2013

174. Żel pod prysznic Fa NutriSkin - white peach

Gdzieś w zimie mama kupiła mi taki zestaw z Fa w Hebe. Niestety nie przypadł mi zbytnio do gustu. Mydło do rąk zużyłam jeszcze w zimie na mieszkaniu, ale żel i dezodorant (NutriSkin fioletowy) mam do dziś. Dezodorant wg mnie cuchnie :) Ale dziś nie o nim, a o żelu pod prysznic:


Opis producenta: (ależ się rozpisali)
Skład:

Cena: ok. 8zł za 250ml
Dostępność: drogerie i supermarkety

MOJA OPINIA 
Zapach: Biała brzoskwinia - bardzo lubię brzoskwinie, ale ich zapach w kosmetykach bywa męczący, tak i w tym przypadku :) Modlę się, żeby mi się szybko skończył... :P Ale zapach potrafi zostać na skórze, co się chwali :)

 
Konsystencja:
Dość lejące mleczko :) Bardzo dobrze się pieni :)

Opakowanie: 
Niestety nieprzezroczysta plastikowa butelka :) Ale pod światło jesteśmy w stanie określić ile jeszcze mamy żelu ;) 









Działanie:
Żel jak już mówiłam dobrze się pieni i dobrze oczyszcza. Nie wysusza naszej skóry, ale raczej nie nawilża, choć podczas używania jego nie używałam zbytnio balsamu... Jednak to było bardziej z lenistwa, a nie dlatego, że moja skóra była nawilżona ;) Bardzo wydajny :)

OCENA
Przyzwoity żel, w przyzwoitej cenie, jednak dla mnie męczący zapach. 4/5

Teraz mam ochotę na fiołkowy żel z Fa :) Po ostatnich zakupach w Yves Rocher przybyło mi znowu trochę żeli, więc muszę z tym poczekać, ale już niedługo, już niedługo... :)

28 komentarzy:

  1. mnie też brzoskwina na dłuższą mete drażni ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, a lubię brzoskwiniowe zapachy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam ale jeśli faktycznie bardzo intensywny aromat to może męczyć :) Muszę się kiedyś na żele z FA skusić bo dawno u mnie nie gościły. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawi mnie ten męczący zapach ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię brzoskwiniowy zapach ;) ciekawe czy mnie też by mączył..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, ale na dłuższą metę był trochę przytłaczający ;)

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze żeli z Fa, za to lubię ich dezydoranty:)
    Jak skończę moje Dove to może kiedyś wypróbuję te z Fa;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też póki co mam zapas, w którym jest też kilka żeli z Fa :) ja zużywam żele w ekspresowym tempie ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem jakąś zagorzałą fanką owocowych zapachów, wolę te świeże :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie zapach , bo lubię brzoskwinie ;P.

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja o dziwo nie miałam żadnego brzoskwiniowego kosmetyku ;o

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie do niego nie ciagnie, przy wyborze żeli czy płynów do kąpieli mam niestety może trochę złą skłonność, ale kieruję się wyglądem opakowania i zapachem właśnie. Lubię takie perełki co oczy cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię takie kremowe żele pod prysznic na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego żelu jeszcze nie miałam,ale może kiedyś wypróbuję;)
    Obecnie używam żeli firmy Dove i je uwielbiam;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie lubię zapachu brzoskwini w kosmetykach,ale też bym się skusiła na fiołkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Otagowałam Cię na moim blogu :) Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie zaciekawił ten zapach ;D Kiedyś nie przepadałam za żelami tej firmy, teraz powolutku się z nimi zaprzyjaźniam ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapach ma śliczny, lubię żele FA :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jakoś nie przepadam za żelami FA :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam kremowe żele, zdecydowanie wolę je od tych zwykłych:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam żele pod prysznic Fa ;) Chyba nawet miałam kiedyś ten sam wariant zapachowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz!
Jeśli zostawiłaś u mnie komentarz to zapewne w niedługim czasie Cię odwiedzę :)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ponownie! :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...